
Автор фото, Dolnośląska Policja
Підпис до фото, Aresztowanie podejrzanego
Sąd we Wrocławiu przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował trzymiesięczny tymczasowy areszt wobec dwóch podejrzanych o pobicie obywateli Ukrainy. Policja nadal poszukuje trzeciego uczestnika zdarzenia.
Informuje o tym strona Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
„Tomaszowi M. i Adamowi C. zarzuca się popełnienie czynu chuligańskiego polegającego na pobiciu kobiety i mężczyzny – obywateli Ukrainy, a także stosowanie przemocy i zniewagi z uwagi na ich narodowość” – podano w komunikacie prokuratury.
Ofiarami napaści i brutalnego pobicia we Wrocławiu w wieczorem 26 lipca padli 20-letnia Ukrainka Anastazja i jej 21-letni partner Maksym.
Według matki poszkodowanej, dziewczynie po pobiciu zakładano szwy na ucho i szyję, a u jej chłopaka podejrzewano wstrząśnienie mózgu.
27-letniemu Tomaszowi M. grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności na mocy przepisów kodeksu karnego.
Natomiast 45-letniemu Adamowi C., który był już wcześniej karany i któremu postawiono zarzuty w ramach tzw. recydywy, grozi do 7 lat i 6 miesięcy więzienia.
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani w poniedziałek wieczorem. Podczas przesłuchania nie przyznali się do postawionych zarzutów.
Tomasz M. złożył wyjaśnienia, natomiast Adam C. odmówił zeznań – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, prokurator Jakub Dłubacz, podaje polskie wydanie RMF24.
Jak wcześniej informowały polskie media, Adam C., znany pod pseudonimem „Cyc”, to wrocławski bokser związany z federacją GROMDA, która organizuje walki na gołe pięści.
Znany jest ze swojej kryminalnej przeszłości i odbywał już kary.
Według dziennikarzy, drugi podejrzany to agresywny fan piłki nożnej, występujący w walkach na zasadach MMA (mieszanych sztuk walki).

Автор фото, Policja Wrocławia
Підпис до фото, Zdjęcie zatrzymanego opublikowane przez policję we Wrocławiu
Wieczorem 26 lipca w mediach społecznościowych zaczęto rozpowszechniać film, na którym kilku mężczyzn brutalnie bije mężczyznę i kobietę.
Filmowi towarzyszył wpis matki poszkodowanej, która zaapelowała o nagłośnienie sprawy i opowiedziała, że przyczyną napaści miał być ukraiński akcent ofiar.
Dziewczyna i chłopak zostali przewiezieni do szpitala z obrażeniami.
Incydent wywołał rezonans w Polsce. Policja oświadczyła, że rozważa wersję przestępstwa na tle narodowościowym, a później zatrzymała dwóch podejrzanych.
Napaść potępił prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, stwierdzając, że jest to już „nie odosobniony incydent, lecz niepokojący sygnał, na który społeczność Wrocławia musi zareagować z całą stanowczością”.
Konsulat Generalny Ukrainy we Wrocławiu zwrócił się do polskich organów ścigania z apelem o przeprowadzenie pełnego i bezstronnego śledztwa, a p.o. ministra spraw zagranicznych Andrij Sybiga podziękował polskim władzom i organom ścigania za zatrzymanie podejrzanych.
