Służby polskie wstępnie ustaliły, że obiekt, który rano spadł w województwie lubelskim, mógł być rosyjską pociskiem manewrującym Ch-101. Ostateczne wnioski zostaną opublikowane po zakończeniu badań szczątków.
Poinformował o tym Wiadomosci.
Premier Polski Donald Tusk przekazał, że wstępne dane wskazują na upadek rosyjskiego pocisku Ch-101 w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim.
Według niego, przestrzeń powietrzna Polski została naruszona podczas zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę. Tusk podkreślił, że polskie wojsko i piloci szybko zareagowali na pojawienie się celu powietrznego.
„Byliśmy gotowi zestrzelić pocisk, gdyby kontynuował lot” – oświadczył polski premier.
Jednocześnie zaznaczył, że jest jeszcze za wcześnie na ostateczne określenie typu obiektu, ponieważ specjaliści nadal badają szczątki i wyjaśniają wszystkie okoliczności incydentu.
Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych Polski poinformowało, że nieznany obiekt został wykryty w przestrzeni powietrznej kraju około godziny 03:40. Do jego przechwycenia poderwano myśliwiec F-16, jednak po kilku minutach cel zniknął z radarów.
Prawdopodobne miejsce upadku obiektu znaleziono niedaleko Tarnawy-Kolonii. Według wstępnych informacji, w wyniku incydentu nikt nie został ranny.
Incydent w Polsce miał miejsce podczas zmasowanego połączonego ataku Rosji na Ukrainę w nocy z 29 na 30 lipca. Rosyjskie wojska użyły rakiet i dronów uderzeniowych, w tym kierując cele na zachodnie regiony kraju.
Eksplozje słyszano we Lwowie i na Iwano-Frankowszczyźnie: we Lwowie odnotowano trafienia i uszkodzenia budynków mieszkalnych, a na Podkarpaciu działały siły obrony powietrznej.
Source: suspilne.media
